Przepis na idealny makaron, który zrobisz w domu

Przepis na idealny makaron, który zrobisz w domu

Pasta fresca – il segreto della cucina italiana! Każdy miłośnik włoskiej pasty powinien choć raz w życiu zasmakować świeżego makaronu. Wielu ludziom zdaje się, że gotowy, suszony, paczkowany makaron to jedyny możliwy sposób na zdobycie tego składnika. I choć nie mam nic przeciwko temu, to wykonanie domowego makaronu jest nie tylko łatwe, ale i przyjemne. W naszym wykonaniu wyglądało to następująco: ja wyrabiam ciasto, ja wałkuję, Sławek przykręca maszynkę, ja wkładam płaty, Sławek kręci, aparat stoi w gotowości, Sławek pstryka zdjęcia, lampa świeci, woda się gotuje i oboje się cieszymy.

Dlatego cali w mące, najedzeni i zadowoleni możemy śmiało powiedzieć, że nie ma nic lepszego, niż własnoręczne przygotowywanie makaronu. Można stworzyć dowolne kształty, a koszt takiej pasty to ułamek ceny sklepowego odpowiednika. Wystarczy tylko zakasać rękawy i wziąć się do roboty.

Makaron to w zasadzie tylko mąka i jajka. Na każde 100 g mąki dajemy 1 jajko. Ze 100 g makaronu wychodzi jedna porządna porcja dla głodnego faceta! Kobietom proponowałabym raczej 70 g makaronu.

Do przygotowania standardowo używa się zwykłej mąki pszennej. Jeśli natomiast chcemy, aby pasta była nieco bardziej al dente – warto skusić się na użycie mieszanki tradycyjnej mąki pszennej oraz semoliny (mąka pszenna durum) w proporcjach 50%x50%. Tak było w naszym przypadku. Do tego odrobina soli i oliwy. E tutti!

Jeśli chodzi o sprzęt – ja używałam mojego prezentu gwiazdkowego od Sławka, a mianowicie maszynki do makaronu Marcato Atlas 150 (taką samą posiada m.in Jamie Oliver!). Dzięki niej rollowanie płatów pasty, a także ich cięcie jest łatwą i świetną zabawą. Ale jeżeli nie masz takiego sprzętu – nic straconego, wszystko można przygotować też ręcznie. O tym, jak i o całym procesie przygotowywania cudownego, świeżego makaronu – w przepisie poniżej.

Propozycja to 2-3 porcje makaronu.

100 g mąki pszennej tortowej
100 g semoliny
2 jajka
Łyżeczka soli
Łyżka oliwy z oliwek
Opcjonalnie: odrobina ciepłej wody

1) Na stolnicę przesiewamy dwa rodzaje mąki.

2) W osobnej misce dokładnie mieszamy: jajka, sól oraz oliwę z oliwek. W kopcu z mąki tworzymy dołek, wlewamy mieszankę i zaczynamy ugniatanie. Jeśli ciasto wydaje się zbyt twarde, nalezy zmoczyć ręce w ciepłej wodzie i nadal wyrabiać (ciasto powinno być twardsze, niż to na pierogi, ponieważ będzie wymagało cienkiego wałkowania i cięcia).

3) Kiedy ciasto jest już gotowe (palec wbity na 1-2 cm wgłąb pozostawia dołek, który natychmiast się odkształca) przykrywamy je folią i wstawiamy do lodówki na ok. 30 minut.

4) Po tym czasie należy ciasto ponownie wyrobić i podzielić na dwie części. Z każdej uformować wałek, lekko go rozwałkować. Jeśli posiadasz maszynkę – przejdź do punktu 5); jeśli nie – przejdź do punktu 7).

5) Ustaw grubość wałków maszynki na poziomie 1. Przewałkuj każdą część 4-5 razy. Następnie przesuwaj grubość wałków maszynki na poziomy 2 i 3. Na każdym z nich przewałkuj płaty makaronu po razie. Pamiętaj, aby ciągle podsypywać płaty mąką! Nie mogą przykleić się do maszynki! Makaron rozwałkuj do pożądanej cienkości. Na zdjęciu pastę rozwałkowałam ostatni raz na pozycji 6.

6) Następnie podziel płaty nożem tak, aby miały długość ok. 20 cm – 25 cm. Każdy z płatów oprusz mąką i przeciągnij przez odpowiednią końcówkę do cięcia (ja wykonałam cięcie na makaron fettuccine).

7) Jeśli nie masz maszynki, należy zacząć od bardzo cienkiego rozwałkowania dwóch części ciasta. Nie można zapomnieć o stałym podsypywaniu mąką, dzięki czemu pasta nie przyklei się do blatu. Po uzyskaniu odpowiedniego stopnia cienkości, tniemy makaron tak, by jeden płat miał długość max. 20 cm – 25 cm. Każdy z płatów, podsypany mąką, zawijamy w „roladę” i tniemy równolegle wzdłuż „otwartej” krawędzi na wybraną grubość. U nas jest to makaron fettuccine. Każdą pojedynczą, wąską roladkę rozwijamy. I tak dalej.

8) Przechodzimy do gotowania. Należy zagotować ogromny garnek wody. Włosi mówią, że powinna być tak słona, jak morska woda, dlatego dajemy sporą dawkę soli. Gdy woda wrze, rzucamy na nią przygotowany, świeży makaron. Pamiętaj, że pasta fresca gotuje się krócej niż makaron suszony! W zależności od cienkości i kształtu, czasami wystarczy 45 sekund, czasami do 2-3 minut. Warto co jakiś czas próbować jego twardość przed odcedzeniem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.