Łuszczyca – na ratunek

Łuszczyca – na ratunek

Kobiety chore na łuszczycę niejednokrotnie zastanawiają się nad sensem posiadania dzieci. Wiadomo – choroba jest uwarunkowana genetycznie, w niektórych postaciach wymaga dość agresywnego leczenia. Destabilizuje i uprzykrza życie. Nie można jej wyleczyć, a dostępne kuracje (i środki na łuszczycę) umożliwiają jedynie łagodzenie objawów choroby. Czy w takich warunkach można w ogóle myśleć o dziecku? Czy można narażać je na takie dziedzictwo?
Omówmy po kolei najbardziej drażliwe kwestie.

Po pierwsze: jakie są szanse na to, że dziecko odziedziczy łuszczycę?

Zagrożenia takiego wykluczyć nie sposób, z drugiej jednak strony nie jest ono tak wielkie by mogło być powodem do rezygnacji z urodzenia dziecka. Wiadomo, że łuszczyca nie jest zaraźliwa toteż na pewno ani w okresie życia płodowego ani w czasie karmienia ani tym bardziej w późniejszym życiu dziecko nie przejmie jej od rodzica jeśli nie jest genetycznie obciążone łuszczycą. Szanse na to są niewielkie. Z badań wynika, że jeżeli tylko jedno z rodziców jest chore na łuszczycę prawdopodobieństwo przekazania jej dziecku sięga od 8 do 15 % – to niewiele. Jeśli oboje rodziców choruje na tę chorobę zagrożenie wzrasta do 50-60% – to już spore ryzyko, pozostaje jednak przynajmniej 40% szans na to, że dziecko nie zapadnie na tę chorobę.
Osobiście znam kilka osób chorych na łuszczycę, wszystkie są rodzicami dorosłych już dzieci (w sumie kilkunaściorga), zaledwie jedno dziecko odziedziczyło łuszczycę. Szanse na to, że się ją odziedziczy są więc naprawdę stosunkowo niewielkie.

Jak zachowuje się łuszczyca w czasie ciąży?

Jest nieprzewidywalna, choć z dostępnych statystyk (badania takie prowadzili między innymi Amerykanie) wynika, że przynajmniej trzydzieści procent kobiet w ciąży obserwuje poprawę stanu zdrowia. Jedna piąta ocenia, że choroba pod wpływem ciąży uległa zaostrzeniu. Pozostałe panie nie zauważyły żadnych zmian w stanie zdrowia.
Ciąża to specyficzny stan organizmu. Dochodzi wtedy do szeregu zmian hormonalnych, które bardzo różnie wpływają na już istniejące choroby. Niestety wzajemnych powiązań pomiędzy poziomami poszczególnych hormonów a przebiegiem (stanem) choroby jeszcze dokładnie nie przebadano, tym niemniej hormony w większości przypadków w jakiś sposób stymulują łuszczycę. Osobiście przypuszczam, że jest to kwestia prawidłowości bądź nieprawidłowości w przebiegu ciąży, ogólnego stanu zdrowia i stylu życia w czasie pozostawania w odmiennym stanie.

Problematyczne leczenie łuszczycy w czasie ciąży

Jedno nie ulega wątpliwości – świadome macierzyństwo wymaga poinformowania lekarza dermatologa prowadzącego nasze leczenie o fakcie zaplanowania ciąży. Wspólnymi siłami, po konsultacji z dermatologiem i ginekologiem łatwiej jest zaplanować ewentualne leczenie. Jest to istotne szczególnie w przypadku kobiet borykających się z ciężkimi postaciami łuszczycy, które jak wiadomo wymagają dość zaawansowanych terapii nie wolnych od skutków ubocznych. Działanie niektórych leków może bardzo poważnie odbić się na rozwoju i zdrowiu dziecka. Takich konsekwencji za wszelką cenę należy uniknąć.

Niestety jeśli chodzi o leki, które mogą być stosowane przez kobiety ciężarne jest ich stosunkowo niewiele. Niejakim pocieszeniem jest myśl, że w tym okresie łuszczyca mimo wszystko przybiera zazwyczaj łagodniejsze formy.
W czasie ciąży najprawdopodobniej pojawi się konieczność odstawienia leków o działaniu ogólnym. Można zastąpić je odpowiednimi preparatami miejscowymi – wszystko to oczywiście po konsultacji z lekarzem, ponieważ również niektóre leki miejscowe są zbyt dobrze wchłaniane przez organizm, w związku z czym mogą przeniknąć również do organizmu dziecka.

Na pewno trzeba unikać leków witaminowych (pochodne witaminy A i D) oraz sterydów. Nie ma przeciwwskazań co do stosowania emolientów tj. środków wygładzających i nawilżających. Ze stosowaniem maści o działaniu złuszczającym, bazujących na moczniku i kwasie salicylowym, należy ograniczyć ich używanie do niewielkich obszarów ciała.

Łuszczyca po ciąży

Po ciąży kobiety które zaobserwowały poprawę, zazwyczaj stwierdzają, iż po kilku miesiącach wraca poprzednia, przedciążowa, postać choroby. Łuszczyca nie przeszkadza w karmieniu piersią pod warunkiem dostosowania leczenia pod kątem zachowania pełnego bezpieczeństwa malutkiego człowieczka karmionego przez matkę cierpiącą na łuszczycę. Jeśli chodzi o leczenie – obowiązują tu te same przeciwwskazania. Dziecka nie można karmić stosując leki ogólne (większość) i przeciwłuszczycowe preparaty miejscowe nakładane na duże powierzchnie skóry. W tym przypadku też na bieżąco należy konsultować się z lekarzami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.